Pomijając fakt, że płacimy za wszystko dwa razy tyle co powinniśmy przez wysokie podatki to, cóż... jedni kupią małemu dziecku orginalne buty za 200zł inni za tę kwotę kupią dwie pary nieorginalnych i dwie paczki pampersów. Jeżeli rodzice są oszczędni ( nie palą oboje papierosów i tata nie musi wypić codziennie piwa lub dwóch) to dziecko nie stanowi dużego obciążenia.
Popieram pośladki tego pana. oba. mają całkowitą rację. 55km to nie jest daleko. Za to jechanie do każdego potencjalnego nabywcy to już jakiś absurd :) Przykład. Mam 10 klientów zainteresowanych na dziś. Średnio po 20 km jeden od drugiego. To zamiast oni którzy chcą kupić podjechać 20 km, to ja objadę 200? WIĘC bardzo trafna odpowiedź na tego typu próbę zrobienia ze sprzedającego - domokrążcy
Pomijając fakt, że płacimy za wszystko dwa razy tyle co powinniśmy przez wysokie podatki to, cóż... jedni kupią małemu dziecku orginalne buty za 200zł inni za tę kwotę kupią dwie pary nieorginalnych i dwie paczki pampersów. Jeżeli rodzice są oszczędni ( nie palą oboje papierosów i tata nie musi wypić codziennie piwa lub dwóch) to dziecko nie stanowi dużego obciążenia.