Ale jak to? Przecież jej ten kieliszek się po prostu należał, bo ona jest z chamskiej buraczanej sekty katolskiej. Zbyt tępa, aby przyswoić prosty przekaz, więc poprzedni komunikat o końcu imprezy jeszcze nie dotarł do czegoś, co przypomina mózg, bo rozumu tam nigdy nie było.
pousuwałem somsiadom, ja nie mam nic do ukrycia, a kogoś muszą śledzić, kolejny dobry uczynek w tym roku zaliczony.