Tak to już jest, że wielu sympatyków każdej partii widzi grzechy i przekręty wszystkich, tylko nie "swoich". A nawet, jeśli widzi u "swoich", to automatycznie rozgrzesza. Taki mechanizm psychologiczny, sprawiający, że człowiek podświadomie chce identyfikować się z grupą tych lepszych, uczciwszych, skuteczniejszych itd. Niewielu jest w stanie przyznać, że złodzieje, aferzyści, kłamcy itp. są we wszystkich partiach, również w tych "ulubionych".
tududu tududu jest niebespieczny