Kolega dał zły przykład,ale chemia niemiecka jest ogólnie tańsza i dużo lepsza. Podam przykład płynu do płukania tkanin. U nas w sklepach można znaleźć Softlan średnio 8zł (rozcieńczony z wodą), w Niemczech w markecie Rewe kupowałem za 1,39 co daje niespełna 6zł,a i jakość jest całkiem inna z tym co kupimy w Polsce. Dodam jeszcze,że zakupy robiłem w Berlinie.
Bo wiecie ze marka res....ed jak i inne marki z naszych galerii handlowych zaopatruję się w Chinach gdzie koszt produkcji takiego towaru nie przekracza kilku złoty(chyba trochę zawyżyłem cenę). Osoby pracujące w szwalniach często zarabiają kilkanaście dolarów miesięcznie, lub nic. A my barany dajemy się kroić na grubą kasę płacąc po kilkadziesiąt/kilkaset złoty za towar który po kilku praniach nadaję się na szmatę do podłogi a nawet nie!!!
Jest popyt to i jest podaż.....
odstrzelić pasożyta