ja wczoraj dość opryskliwie krótkim słowem że nie mam kasy odpędziłem jakiegoś ,,pokrzywdzonego,, który zaczynał mi swój monolog i później miałem wyrzuty sumienia. Wiec lepiej MOŻE czasami dać komuś kto idzie na łatwiznę prosząc o coś, niż przejść obojętnie obok naprawdę potrzebującego. PS. choć Ci naprawdę potrzebujący rzadko proszą o pomoc.
Kiedy pół roku temu zerwaliście a jedna twoja kochanka w 8msc ciąży, bombelek z drugą ma już pol roku a ten od trzeciej zaraz pójdzie do przedszkola. Jak to możliwe?
Dam d**y za talerz zupy.