Mam kolegów wojskowych i prawda jest inna....kiedyś to była zabawa i przechowalnia...do WOTu garnęli idealiści, którzy lubieli wojskowe klimaty i poganiać po lasach w moro. Od dwóch lat jak jest wojna wielu szukało zastępczej roboty zapobiegawczo bo to oni by szli na pierwszą linię frontu, bo są przeszkoleni. Nie oszukujmy się w obliczu wojny to są zwykłe dezercje....
Mam kolegów wojskowych i prawda jest inna....kiedyś to była zabawa i przechowalnia...do WOTu garnęli idealiści, którzy lubieli wojskowe klimaty i poganiać po lasach w moro. Od dwóch lat jak jest wojna wielu szukało zastępczej roboty zapobiegawczo bo to oni by szli na pierwszą linię frontu, bo są przeszkoleni. Nie oszukujmy się w obliczu wojny to są zwykłe dezercje....