Znajomym tak się rozmnożyły chomiki, że mieli ze 30 sztuk. Wziąłem więc 3 sztuki dla kolegi z pracy na pokarm dla węża zbożowego. Jak kobity z pracy się dowiedziały to zabrały mi te chomiki i same je zaczęły hodować. Chomiki na pokarm musiałem w tajemnicy mu przynieść bo wąż z głodu by padł.
Niech sobie będzie ta praca w niedzielę - ale odgórnie stawka wynagrodzenia x2. Wtedy będzie pracował ten co chce i będzie to jakoś motywujące. A nie idziesz bo musisz - bo pracodawca wymaga...
To do skrobania naskórka w cipejce... BLEEE xD