Dlatego z każdej, powtarzam, każdej instytucji powinny zniknąć symbole religijne. Zgodnie z Konstytucją mamy wolność wyznania, dlatego nie można komuś narzucać w co ma wierzyć. Państwo jest świeckie, takie być powinno. Zaraz inne mniejszości religijne będą podnosiły swoje głosy. Mało było świętych wojen? To przecież doskonała pożywka dla wszelkiej maści fanatyków religijnych.
Brawo, sejm jest instytucją państwową a nie religijną więc nie powinno być tam żadnych symboli religijnych (kaplicy też), a tym bardziej mniejszości nieprzychylnej Polsce. Ciekawe że posągu Buddy nie postawili? Albo dywanu do modlitw?
No właśnie widziałem w Sejmie. Braun już zaczął.