Zygmunt Solorz za deklaracje politycznego skundlenia, dostał duże możliwości przekrętów finansowych w Polsce. Czego nie rozumiecie? W Polsce pieniądz jest bogiem.
Z drugiej strony podanie całej serii wymagań, studiów, znajomości programów etc. i wpisać 3000 - 4000 brutto to jeszcze gorsze januszostwo... I moje ulubione "wypłata adekwatna do...", "Kawa i herbata" i tego typu "zachęcacze"
Niech się przyzwyczajają.