W otyłości jedyną chorobą jaką ma gruby osobnik jest choroba psychiczna. Nie ma grubych osób którzy nie żrą, a jak żrą to są grubi. Ktoś kto twierdzi, że on nic nie je tylko jest chory jest de**lem.
I jeśli myślicie że to głupi fejk, czy po przejaw XXI wieku, to wiedzcie że w latach '80 też się tak działo. Widziałem osobiście, jak klecha zasadził rozrabiace pięść w brzuch. Zaraz potem pitolił coś o miłosierdziu.
Pytałem go czy się dołoży do czynszu. Powiedział że nie. Rano okazało się że gadam do lustra.