Wytłumaczyć się z pytań, albo z pieniędzy? Minister? Takiego czegoś jeszcze nie było i nie będzie. Politycy traktują państwo jak dojną krowę i są bezkarni, dlatego żaden znaczący polityk nigdy nie poszedł siedzieć i nie pójdzie.
Kumpel na stacji robi i mówi, że "klienci" non-stop wpierniczają ręczniki papierowe do pisuaru. A cudzysłów, bo większość tylko z WC i nawet dzień dobry albo czy może skorzystać się nie odezwie.
Żeby tylko ograniczali się do dymania dorosłych Polaków.