No 50Km/h to to nie było... ocenić odległość tego motocyklisty? No to raczej też rzecz niemal nie do zrobienia... takie szkody nie powstały raczej przy prędkości nawet 90km/h (takie moje skromne zdanie). Podejrzewam, że gdy kierowca samochodu go dostrzegł, ten był jeszcze hoho kilkaset metrów przed skrzyżowaniem. Nie chcę tu bronić kierowcy auta, które jak to nazwał autor tytułu "bezczelnie" wymusił pierwszeństwo na tym motocykliście ale tak jak wyżej napisałem, kierowca auta osobowego pewnie widział go jakieś 100 może 200 metrów dalej... Przy prędkości 90km/h poruszamy się około 25m
no i juz wiadomo, skąd Achim ma pomysły ... obrzydliwe, ale skuteczne...