Takiego gościa trzeba dokładnie przetrzepać pod względem kontaktów z rosyjskim / białoruskim wywiadem i nie wydalać, tylko posadzić i niech siedzi 15 lat albo gada o wszystkich szczegółach organizowania takich akcji.
W targowicy głównie polscy biskupi błagali Rosję o pomoc. W następnej kolejności powiązani z kościołem katolickim i szlachta, która traciła wpływy. Brzmi znajomo?
To teraz każdy prawacko-katolicki knur będzie biegał z krzyżem od de**la?