Nie wiem o co macie takie wielkie sr***e skoro istnieje nawet procedura umożliwiająca posłowi wychodzącemu z sali sejmowej z jakiejś przyczyny oddanie swoje głosu w pewnych kwestiach.
George Orwell by się scenariusza nie powstydził. Jak ja nie cierpię obłudników-polityków - bez znaczenia, którą partię reprezentują. A najgorsze, że siedzą z założonymi rękami , tak jakby nic się nie stało - zamiast ze wstydu głowę spuścić i powiedzieć "kurde przepraszam". Zakaz pełnienia funkcji dożywotnio. Ciekawe czy cały ten cyrk skończy się tak jak w bajce autora od którego nazwiska rozpoczęłam wypowiedź.
TW Stokrotki przekazują ważniejsze wiadomości :)