W tej partii rządzącej jest kilka kategorii: 1) ameby umysłowe z palcem do głosowania i dłubania w nosie, 2) pseudointeligenci, namaszczeni katolickim cynizmem, których iloraz inteligencji jest de facto równoznaczny z ilorazem ich wieku i wagi, 3) grupa cwaniaczków i włazidupnych karierowiczów, 4) ostatnia kategoria to grupa pospolitych prostaków i innych szumowin.
Owa pani, o iście wysokim czole, raczej dorobiła się go, wciskając głowę między pośladki i budując w ten sposób swoją polityczną karierę, stąd te jej słowne pierdy, bo mając głowę w czyjejś du**e, to działa jak naczynie połączone.
Brednie. Przecież kościoły dostają dotacje na ogrzewanie.