Tej Pani sie nalezy odszkodowanie za wyrzadzone krzywdy, ale jednoczesnie Niemcy nie powinny placic zadnych reparacji bo przeciez nic sie nie stalo i bylo to dawno...?
Ja wychowałem się w latach 90. Wtedy czekało się ekipą na boisko, aż poprzednicy je zwolnią. Tylu było chętnych. Zaś marzeniem była bramka z siatką. Tak, siatka była zazwyczaj niedostępna. I boisko trawiaste, a nie żwir. A dzisiaj ? Praktycznie przy każdej szkole jest sala gimnastyczna i orlik, lub inne boisko z piękną murawą, tudzież substytutem. Nie ma klepiska. I to wszystko stoi w zasadzie puste. Jak umawiamy się na orlika, nigdy nie mamy problemów z niedostępnością. Niezależnie od dnia i godziny.
wolę szmal.