JP II nie mógł się zająć pe****lami w kościele. W czasach PRLowskich władza na wszelkie sposoby zwalczała kościół. Najłatwiej było poprzez oskarżenie o pe****lię. Jego następca mógł się zająć tym problemem ale tego nie uczynił. Kościół sam się zapędził w kozi róg.
Jak to trzeba mieć zryta banię by klękać przed czym takim jak jakiś papież. Kim on jest to tylko głową obcego nam państwa i do tego okrada nas jako naród. Utrzymujemy to coś z którym na arenie międzynarodowej nikt się nie liczy.
JP II nie mógł się zająć pe****lami w kościele. W czasach PRLowskich władza na wszelkie sposoby zwalczała kościół. Najłatwiej było poprzez oskarżenie o pe****lię. Jego następca mógł się zająć tym problemem ale tego nie uczynił. Kościół sam się zapędził w kozi róg.