A ja tam sobie tą kwarantannę chwalę. Autem się fajnie jeździ, bo nie ma korków. Paliwo tanie jak barszcz. Pracuje jak pracowałem, zleceń mam tyle samo. Kasę oszczędziłem, bo w kwietniu nie poleciałem na wakacje, a kasę zwrócili. Nie wydaję hajsu też na chlanie i żarcie w knajpach, bo są zamknięte. Jak chlejemy ze znajomymi to w domach, więc jest taniej. Podsumowując. Jak dla mnie, wszystko na plus. No, może oprócz sprzątania po gościach. :-)
Ta droga prowadzi do nikąd.Bo ci ludzie mogą powiedzieć jeśli mamy się leczyć we własnym zakresie to oddajcie kasę którą zabieracie na nfz.Jeśli oddali by im kasę medycy zostali by bez kasy.Błędne koło bo rząd nie ma własnej kasy musi komuś zabrać by komuś dać.
Ma szczęście ze jej na stosie nie spalili.