Rząd twierdzi, że problem jest marginalny. "Media" twierdzą, że to jednak realne zagrożenie. Problem rzeczywiście jest, ale już nie marginalny, bo rozdmuchany. Nie jest to też jakieś zagrożenie, i nigdy nim nie będzie jakaś garstka oszołomów. Problem jest więc medialny, starannie rozniecany w czasie kiedy stała się taka potrzeba. Pytanie tylko komu to potrzebne?
Kozak w necie pi**a w świecie.