Do tej pory, rosyjscy producenci eksportowali na amerykański rynek cywilny. Po nałożeniu nań sankcji i wykreowaniu popytu przez lobby zbrojeniowe, postanowili na rodzimy rynek. To naturalna konsekwencja po zainwestowaniu wielu miliardów w przemysł zbrojeniowy. Ciekawi mnie, na ile Amerykanie mieli wpływ na taką decyzję rosyjskich władz.
Co poradzić, ludzie to najgorsze zwierzęta.