nie rozumiem tego, kobieta zrobiła to co trzeba i nigdzie nie ma informacji, że coś było nie tak, a już powstaje chory demotywator i gdybanie, że może jednak coś będzie nie tak.
A ja jestem za tym by "szefowanie państwem" wiązało się z pełnieniem funkcji społecznie. Wtedy może za politykę braliby się ci, którym naprawdę zależy na społeczeństwie własnego narodu
nie rozumiem tego, kobieta zrobiła to co trzeba i nigdzie nie ma informacji, że coś było nie tak, a już powstaje chory demotywator i gdybanie, że może jednak coś będzie nie tak.