Kiedyś spotkałem Owsiaka na pogrzebie jakiejś sławnej osoby. Podchodzę do niego i mówię: cześć Owsiak ty skur*ysynu. A on tylko elo i odwraca głowę. Sprzedałem mu blachę w potylicę i mówię: słuchaj mnie bo ci nie dam kasy na ziarno dla kur. Jurek coś tupnął, coś mruknął, ale mówi: dobra słucham ciebie cierpliwie, co masz mi do powiedzenia. Czemu sprzedawałeś uran Czeczenom? Jerzy Owsiak powiedział do mnie - ty kur*a g**ju i przykleił mi śmigiełko do czoła. Potem uciekł do lasu
Za komuny religia była na maturze i nie było takie srania się o to jak teraz. Obowiązkowym przedmiotem nie będzie nigdy z prostej przyczyny. Masz obecnie wybór między religią/etyką więc nie zrobi się obowiązku zdawania przedmiotu na który ustawowo...nie musisz chodzić mając wybór chodzenia na inny.
ćpuny