Pitu-pitu...
Jest takie irlandzkie przysłowie:
Bíonn gach duine go lách go dtéann bó ina gharraí.
Każdy człowiek jest dobry dopóki mu krowa nie wejdzie do ogródka.
Przekonaliśmy się o tym po wyborach w 2015 roku.
U nas było jak do tej pory 3 księży od religii(przez 6 lat) i nauczycielka od WDŻ(przygotowanie do życia w rodzinie). DZieci bardzo lubiły księży. Ponadto zajęcia z WDŻ(tak jak religia) nie są obowiązkowe i nie trzeba na nie uczęszczać.
i nawet suski i czarnecki się załapali