Ci nie dobiegną, to przybiegną inni. To jest jak stara zabawa z wesela gdzie krzeseł jest mniej niż uczestników. Może bardziej jak wrony na drzewie, zawieje wiatr wyborów to się poderwą a potem znowu posiadają na innych gałęziach.
Ci paskudni rodzice narzucają jeszcze dziecku język, którym będzie się posługiwał, narzucają płeć nadając imię męskie lub żeńskie, decydują do jakiego przedszkola i jakiej szkoły będzie chodzić. I tak dalej, i tak dalej. Nie dziwią w takiej sytuacji zapędy tęczowego lewactwa, by dziecko należało do państwa (oczywiście jeśli państwo jest odpowiednio lewackie) a nie do jakichś głupich rodziców. A najlepiej, by z automatu przekazywać dziecko parze 2 pederastów lub parze 2 lesb. Bo to oni najlepiej wiedzą, co dziecięciu trzeba.
Naród się czepia o takie drobiazgi ledwo na waciki im starczyło 😂