"W szkole na lekcji pani pyta dzieci, gdzie pracują ich tatusiowie.
– Mój tata jest piekarzem – mówi Jacek.
– A mój jest kierowcą – mówi Ola.
– A mój tata jest lekarzem – mówi Małgosia.
– No a twój tata, kim jest? – pyta Pani Jasia.
– No, mój tata… tańczy w klubie gejowskim – odpowiada Jasiu.
Na przerwie pani podchodzi do Jasia i pyta:
– Jasiu, twój tata naprawdę tańczy w klubie gejowskim?
– Nie – odpowiada Jasiu – Mój tata pracuje w PiSie, ale wstydziłem się powiedzieć."
Nic się, Pulinko nie martw, ja też jestem leniwy i nie jestem romantyczny ani szarmancki.
Ale w.y.j.e.b.i.ę ci parę razy z liścia i będziesz chodzić jak zegarek, obiecuję.
Radzę nie obdarowywać lubej tymi prezentami.🤔 Najwyżej kwiaty, siekierę schowaj. No może dokup bombonierke do kwiatow😁Siekiera w rękach w rękach kobiety może być mocnym argumentem na nieposłuszeństwo.
"W szkole na lekcji pani pyta dzieci, gdzie pracują ich tatusiowie. – Mój tata jest piekarzem – mówi Jacek. – A mój jest kierowcą – mówi Ola. – A mój tata jest lekarzem – mówi Małgosia. – No a twój tata, kim jest? – pyta Pani Jasia. – No, mój tata… tańczy w klubie gejowskim – odpowiada Jasiu. Na przerwie pani podchodzi do Jasia i pyta: – Jasiu, twój tata naprawdę tańczy w klubie gejowskim? – Nie – odpowiada Jasiu – Mój tata pracuje w PiSie, ale wstydziłem się powiedzieć."