obojętnie kiedy włączę TV po południu to lecąc po kanałach przynajmniej ze 3 razy napatoczę się na to brzdąkanie... :-) ale jak się wczuwają ci pianiści. Jak wytrzymam 4 pierwsze minuty ciszy kiedy się sadzają, przesuwają, podnoszą, opuszczają i tak cała procedura z 10 razy, to nawet czasami coś zdarza mi się posłuchać :-)
Już widzę jak polski prezenter mówi tak jak ten rosyjski !