każdy bank tak robi (RRSO w prowidencie to 75%) najważniejsze przy kalkulacji kosztów kredytów jest tylko i wyłącznie RRSO (roczna rzeczywista stopa oprocentowania) i tego parametru należy szukać przy każdym braniu kredytu nawet jeżeli oprocentowanie to 0% to dochodzą różne opłaty i wtedy RRSO wychodzi na poziomie kilku do kilkunastu procent
Na allegro może kupić sobie ktoś meble z Ikea, kiedy nie ma tego sklepu w pobliżu. Wtedy płaci 20pln więcej... ale ma mebelek... a nie musi zasuwać 100 czy więcej km do IKEA.
I jeszcze go to taniej wyniesie, bo nie zapłaci za paliwo.
wszystkie banki tak robią dają zerowe oprocentowanie lub bardzo niskie ale odbijają sobie dużą prowizją dorzucają różne opłaty dodatkowe i tak wychodzą na swoje a naiwny klient skusi się zawsze na 0% jedynym wyznacznikiem rzeczywistego kosztu kredytu jest RRSO
Już dano powinniśmy iść w wodór ale Mornowiecki był zajęty rozkradaniem polski a śliska menda obajtek sprzedawał za grosze lotos ruskim.