A jeśli dostanie wysoką pozycję na liście wyborczej w swoim okręgu, to mandat poselski ma zagwarantowany, bo według polskiej ordynacji to nie wyborcy decydują o tym, który z kandydatów z danej listy dostanie się do Sejmu, tylko partyjne wierchuszki, układając listy wyborcze.
No to niech prezes zamknie bramy Auschwitz i imprezy nie będzie. Chyba że za murami :-D lol