Ludzie siedzą miesiącami na kwarantannie na podstawie testu, którego wiarygodność jest w zasadzie zerowa, a na dodatek nie testuje ani zakażenia ani choroby. Do tego jeszcze jego wynik zależy od woli testującego. A nawet jest przyjmowany bez przeprowadzenia tegoż. Niestety ludzie poddają się, a lewactwo jak barany-bałwany szerzy panikę i domaga się więcej tych testów nie wiadomo na co. Chyba na głupotę.
Daj dzieciakowi pobawić się słownikiem. Widać, że w jego otoczeniu to rzecz nieznana, więc zaciekawione zajmie swoją uwagę i nie będzie zwracało zbytniej uwagi na otoczenie..
Ludzie siedzą miesiącami na kwarantannie na podstawie testu, którego wiarygodność jest w zasadzie zerowa, a na dodatek nie testuje ani zakażenia ani choroby. Do tego jeszcze jego wynik zależy od woli testującego. A nawet jest przyjmowany bez przeprowadzenia tegoż. Niestety ludzie poddają się, a lewactwo jak barany-bałwany szerzy panikę i domaga się więcej tych testów nie wiadomo na co. Chyba na głupotę.