Tak to jest w polityce, że wszyscy ze wszystkimi gadają. Tu nie ma miejsca na dąsy, obrażenie nie mogli by prowadzić rozmów. Mówią różne rzeczy, ale po to jest dialog, żeby wymieniać poglądy. Spierają się, dogadują sobie a później raźno idą na wódkę razem.
Źle zrozumiałeś przesłanie.