Mam uwierzyć, ze człowiek, który tyle lat miał Polskę w d***, wrócił dopiero jak jego wielka protektorka odeszła na emeryturę i skończyły się "plecy", będzie teraz lekiem na całe zło i zamieni Polskę w krainę szczęśliwości? Autor tego wys***wu jest taki naiwny, czy ktoś mu za to płaci?
Prawo wraca do sejmu i przeglosuja je ponownie i wtedy juz do senatu nie trafi... potem podpis prezydenta i kasa poplynie... szczerze to wolal bym zeby tej kasy nie porzyczac i jeszcze bardziej sie nie zadluzac no ale taki mamy klimat....
Coś pisowcy przycichli ostatnio. Czyżby zaczynało do de**li docierać co narobili???