Do bycia singlem trzeba dojrzeć. I już nigdy nie będziesz chciał być w związku. Bycie singlem nie oznacza samotności, wprost przeciwnie, życie towarzyskie jest dużo ciekawsze niż facetów w związkach. Poza tym nikt nie truje d**y a byle gó**o :)
I to jest właśnie "być między młotem a kowadłem", jakiej partii byś nie wybrał, zawsze coś nie pasuje. Dlatego myślę, że trzeba olać polityków i politykę i mieć swój rozum. Dla mnie, żadna partia nie spełnia moich oczekiwań, jak ma coś co uważam za dobre, to ma też coś, co uważam za złe. Nie mam na kogo głosować, więc nie głosuję, ba jak bym nie wybrał, to będzie źle dla mnie i dla innych.
Do bycia singlem trzeba dojrzeć. I już nigdy nie będziesz chciał być w związku. Bycie singlem nie oznacza samotności, wprost przeciwnie, życie towarzyskie jest dużo ciekawsze niż facetów w związkach. Poza tym nikt nie truje d**y a byle gó**o :)