Oj są. Miałem w podstawówce taką szaloną nauczycielkę. Zamiast uczyć to pierdzieliła cały czas o swoim życiu. Jak to się uczyła rowerem jeździć itp. I tak przez trzy klasy podstawówki. Potem dzieci poszły do czwartej klasy i większość nie umiała pisać czy czytać. Jak ktoś rozrabiał to biła każdego kablem. Potem rzuciła się pod pociąg. Dyrektorka nic z nią nie robiła bo to przyjaciółki były pff
Ale ten bolszewik to musi byc popychadłem kobiet, ale musiał dostawać kosz za koszem, aż tak to na niego wpłynęło że teraz stworzył sobie wyimaginowany obraz zwiazku gdzie zawsze jest źle tak jak on miał, przegrał z kobietami i teraz musi się dowartościowywać memami - smutny człowiek zniszczony przez panie.
I co się z nim stało? Wtedy nie było ludzi i plastiku? Zeżarł wszystko i umarł z głodu?