A ja myślałem o tym samym. Zryty genetycznie polak-katolik to zryty łeb o zerowej szansie na naukę. Wiecie jak bardzo cierpię na brak przyjaciół. Wystarczy że zapytam się o kilka rzeczy z historii rzymskiego katolicyzmu to od razu ma - Nie por dol napij się lepiej...
Ino DEJ i DEJ. I tak 2000 lat.