Polskie ambasady w każdym kraju do od niczego.Tak samo ta w Holandii.Byłem kiedyś w tej ambasadzie i przyszła tam matka z dzieckiem.Płakała że chce wrócić do kraju bo została beż pracy,domu bo ja pracodawca wyświnił.Chciała tylko na bilet powrotny. Stałem tam prawie 2 godziny a ambasada zadawała pytania,czy ma pani kogoś w Polsce żeby poświadczył że zwróci koszty biletu, wtedy ambasada wyłoży.Przecież to chore.To od czego oni tam są.
Przeglądając co ty "bossik93" umieszczasz, i w jaki sposób coś komentujesz, to stwierdzam, że ty jesteś większą ciotą od tych ciotek na zdjęciu!!!
U nas to najlepiej, aby niepełnosprawny nie wychodził z domu, bo może pozarażać innych swoją niepełnosprawnością. I oczywiście nie powinien mieć żadnej renty czy innej zapomogi od państwa, tylko powinien sam się utrzymać. Tak przynajmniej twierdzi taki jeden muszkowaty polityk.
wszedłbym bez gumy...bareback