No cóż: prawda jest taka, że seminaria były przykrywką-ucieczką dla homoseksualistów ze wsi i małych miasteczek, gdzie prędzej czy później ich orientacja wyszłaby na jaw. A tak, mieli alibi, mieli pod ręką chłopców, co ładniejsi mieli możliwość szybkiego awansu. Teraz czasy się zmieniły. Inna orientacja przestaje być tematem, można wyjechać do dużego miasta, albo nawet za granicę- skutek: ilość tzw. "powołań" spada o paręnaście procent rocznie. I nie pomoże już nagonka PiSu na LGBT: mleko się rozlało.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
to nie strach a obrzydzenie gó**a się nie boisz ale się w nim nie taplasz... chociaż ty za pare groszy to byś pewnie nawet zjadł.... tu akurat rozumiem konfederację
Abp Jędraszewski hasał beztrosko po włoskiej plaży, trzymając się za ręce z abp. Paetzem. Ten stary hipokryta drze mordę i najeżdża na związki jednopłciowe a, sam w takim związku tkwił. To dzięki Paetzowi awansował w Kościele.
Dlatego najbogatsi są obywatele Korei Północnej