"Marszałek Karczewski pracował dla idei, dorabiał dla pieniędzy. Stanisław Karczewski w latach 2009–15 dorobił do chudej senatorskiej pensji ok. 400 tys. zł. Miał pilnować, by parlament tworzył dobre prawo, a prywatnie to prawo mocno naginał i po prostu kręcił. Kiedy protestowali lekarze rezydenci, m.in. z powodu niskich zarobków, ówczesny marszałek Karczewski zapewniał ich, że warto pracować dla idei, a on, jako lekarz i senator Rzeczypospolitej, tak właśnie robi. Pieniądze nie są przecież w życiu najważniejsze." - polityka.pl
Ten program czyste powieyrze to sobie w d**e moga wsadzic. Zeby dostac max dofinansowanie trzeba miec nie wiecej niz 600 zl na osobe a wtedy jaki bank udzieli kredutu jak nie masz wystarczajaco wysokiego dochodu. Przeciez to jest program dla bogatych. Bo biedny kredytu nie dostanie i bedzie napier......dalal oponami w piecu. To juz lepiej dzialki od kosciola kupowac za 1% wartosci wtedy wszystkich na gazowe ogrzewanie bedzie stac kazdego.
Moze był na krezce koki wciagnietej ze smartfona