ale chyba rozumie się, że akt małżeństwa, to tylko dokument. a jak ulegnie zniszczeniu a będzie potrzebny do czegoś, to trzeba ten dokument zrobić znowu, nie? tak samo jak akt urodzenia. jak się zgubi i jest potrzebny, to ponowne urodzenie nie jest wymagane by go otrzymać xD
Jakbyście byli kreatywni to pierw polisę na dziadka wykupcie. Poczekajcie ze dwa miesiące i "ups, zmarł".