Inny poziomi przeprosin.
Obrażony wraz ze świadkami oczekuje w swoim mieszkaniu na przeprosiny nakazane przed sąd.
Dzwonek do drzwi, gospodarz otwiera i słyszy od faceta który ma go przeprosić:
-Dzień dobry! Czy tu mieszka Pan Rozenkranz?
-Nie!
-A to najmocniej Pana przepraszam!
(przedwojenny dowcip żydowski)
nie ładny komentarz napisałeś sprzedawcy