Takiego podejścia nauczyłam się od byłego. Skoro on mógł mieć wywalone, to czemu nie ja? Ot co, takie nasze pokolenie. Nie ma w tym nic oburzającego, niestosownego… jest nas prawie 9 miliardów, nawet jak i połowa zechce nie mieć rodziny, to i tak jako gatunek nie wyginiemy
Zalegalizować to wszystko i po problemie. Rząd zatrudni chemików, sprzedawców, a zysk ze sprzedaży pójdzie na służbę zdrowia. Jak się ktoś przekręci to trudno.
W Polsce nie wiadomo czy lekaż wyraziłby zgodnę na dalszą prace. No i jak masz żyć, ani pracy ani ręty. Te głupie badana lekarskie przed każdą pracą. Na zachodzie tego nie ma i żyją.
Romanowski wykończysz się chłopie na tej emigracji w Budapeszcie : )