Gó**o prawda, o czym zapominają często mamuśki pchając swoje dzieci do "ułożonych grzecznych" piesków które "muchy by nie skrzywdziły" a potem płacz bo dziecko nie ma pół twarzy bo piesio odgryzł. Poczytajcie sobie trochę na necie. To są zwierzęta i choćby nie wiem jak wytresowane to zawsze trzeba mieć gdzieś z tyłu czerepu, że to nadal jest zwierzę.
Niezależnie czy lubie byc targany przez ciocie czy nie to nie urzednik powinien decydować kiedy powinno dziecko isc do szkoły tylko rodzic z pomocą psychologa , bo to tylko rodzic wie czy dziecko jest juz dostatecznie rozwinięte , i czy sie nadaje do szkoły. Szczegolnie ze ostatnio przeczytalem ze maja robic specjalne kursy dla urzednikow bo ci pisac nie potrafia,. Wiec kurna jak niepismienny urzednik ma decydować czy moje dziecko ma isc do szkoły?
Gó**o prawda, o czym zapominają często mamuśki pchając swoje dzieci do "ułożonych grzecznych" piesków które "muchy by nie skrzywdziły" a potem płacz bo dziecko nie ma pół twarzy bo piesio odgryzł. Poczytajcie sobie trochę na necie. To są zwierzęta i choćby nie wiem jak wytresowane to zawsze trzeba mieć gdzieś z tyłu czerepu, że to nadal jest zwierzę.