Kiedyś będąc na wsi u kolegi, przyszedł gościu było małe co nieco, ózne facecje opowiadał. Bawił sie z Burkami (czyli psami). Najciekawsze było to, że jak przyszedł jako listonosz, to te psy bardzo z szargały jego godność.
Te dywizjon przyjmuj krytykę jak facet, a nie płaczesz jak baba.
Pewnie w realu też jesteś taką c**ą jak większość Tobie podobnych wstawiaczy na tym upadającej stronie.
Czekam na konstruktywną odpowiedź zdaniami złożonymi, rozwinietymi.
Kiedyś będąc na wsi u kolegi, przyszedł gościu było małe co nieco, ózne facecje opowiadał. Bawił sie z Burkami (czyli psami). Najciekawsze było to, że jak przyszedł jako listonosz, to te psy bardzo z szargały jego godność.