Gdzie tu wiocha? Wstawiający nigdy nie oderwał d**y od kompa i nie wie, że jazda na prawdziwym rowerze może zakończyć sie taką wywrotką. W grach komputerowych to się nie zdarza. Niech zapasiony de**l oderwie napełniony colą i chipsami tyłek od kompa i wsiądzie na rower. Zdechnie po pierwszym kilometrze. O ile oczywiście jednoślada nie zarwie.
Jak Challenger