Nie farta, to ma raczej ten co otworzył od auta. Bo od samego przewrócenia się przy takiej prędkości raczej nic poważnego się nie stało temu na skuterze, a tamten drugi mu przejechał po głowie, czego chyba już raczej nie przeżył. Ten co otworzył drzwi od ata bedzie zatem winny śmierci tego gościa.
I tak to jest dobra zmiana , bo za Komorowskiego średnio było 26 kolizji w roku a teraz po 4 miesiącach są 4 zdarzenia. PIS idzie na rekord redukcji wypadków o ok 60%. Gdzie nie spojrzeć idzie w górę lub w dół tam gdzie trzeba.
Pan Niemiec wyrzucił swojego niewolnika polocka bo za dużo pił.