To jeszcze nic, bo u nas w kraju najwiekszym chu.em okazal sie najmniejszy.
Zeby tego bylo malo to do najochydniejszego faceta probuje dostac sie niezliczona ilosc kobiet.
No, ale są jakieś dziury w tym całym opisie, bo jak ona zapakuje zakupy do samochodu, a nie napisała, że wraca do domu odebrać syna i psa, a mąż idzie do Biedronki bez syna i psa, to w takim razie, w tym czasie najprawdopodobniej syn wychodzi z psem na spacer, albo pies wychodzi na spacer z synem w wózku... albo w ogóle syn jeździ sobie w wózku, a pies biega przed domem, i czekają na powrót rodziców, bo być może matka czeka, żeby się zabrać z mężem samochodem. No chyba, że wpada na pomysł pójścia do Lidla...
do you speak english? jes aj em not.