Co każde wybory, opozycja twierdzi, że rozliczy rząd za machlojki, tymczasem władza się zmienia, nikt nie ponosi odpowiedzialności i na światło dzienne wychodzą nowe przekręty rządzących, i tak w kółko...
Z ciekawości wyszukałem informacje o tym, wszystko odbyło się w Warszawie w 2004 roku. "She said the Polish government found out about the event just before it was due to take place and they threatened to arrest anyone involved".
A jaka kara dla kogoś kto sobie gruchę strzepie? Dla kolegi pytam.