Nie żebym g**ja bronił (bo bym ch u j a zajebał parówką albo gardło podciął wędzonym węgorzem), ale niestety takie jest prawo dyplomatyczne - chorągiewka na samochodzie oznacza ambasadora. Kierowca nim nie jest, a reszta weszła do budynku. Więc na pusto nie może jechać z chorągiewką.
Lis ty krę..nie a kto jak nie polski rząd zabiega o wprowadzenie największych sankcji przeciw Rosji? To twoi idole zza Odry nic nie działają.