Co innego polityka gospodarcza a obronna. Tylko zaślepiony w "likach" celebryta nie dostrzegłby że to prowokacja Putina powierzona do realizacji Łukaszence. I na tym poziomie eskalacji nie ma mowy o polityce gospodarczej względem UE. Historia ma to do siebie, że lubi się powtarzać- po I Wielkiej Wojnie byliśmy objęci traktatem Ligi Narodów, lecz niewiele nam to pomogło. Obawiam się, że do nas również przybędą "zielone ludziki". Jeżeli wystąpią przeciw nam to NATO nam nie pomorze, bo to przecież nie obca armia :/ A Białorusini tylko czekają na pierwszy strzał zza Polskiej granicy, który w końcu
Odezwał się kurfa yntelygent.