Najlepiej, żeby poseł Jarosław Rajmundowicz rozmawiał na ten temat z ambasadorem USA w Warszawie. (Dla niekumatych - od miesięcy czeka na zgodę na wjazd do Polski).
Zastanawiam się tylko, czy Jarosław (zawsze dziewica, w UBckiej willi poczęty...) miałby odwagę tak postąpić z ambasadorem Rosji?
Tu raczej wszystkiemu winna jest opozycja. Tak durnej opozycji, to nie ma w zadnym kraju. Co pomysl, to strzal w kolano.