Ja jestem ciekaw realnych (nie medialnych) zarobków w strajkujących dziedzinach bo chyba oni wszyscy zapominają że to ten "niebudrzetowy"najwiecej płaci na ich pensje tyle tylko ze on nie ma się komu upomnieć o podwyżkę,no i ten poje***y tekst że strajkujemy dla waszego dobra - ku**a ja pi****le
Widać już młody narybek , w okularach ażeby lepiej liczyć pieniądze podatnika !